piątek, 28 kwietnia 2017

K. Bromberg - Trylogia Driven. ''Driven. Namiętność silniejsza niż ból, ''

Oryginalny tytuł: Driven
Trylogia: Driven (tom1)
Wydawnictwo: Helion/Septem
Data wydania: 12 listopada 2014 rok
Moja ocena: 8/10



Rylee to piękna i niezależna kobieta. Sercem angażuje się w sprawy, które są jej bliskie. Kobieta ma uporządkowane życie w którym nie ma miejsca na lekkomyślność. Jednak czy ta monotonia jej wystarcza? Coraz częściej z przerażeniem myśli o tym, że nie zdąży zasmakować prawdziwego życia.

Kobieta pracuje w organizacji, która ma na celu zapewnić lepsze życie porzuconym i skrzywdzonym przez los dzieciom. Kocha te dzieci jak własne i angażuje się w ich rozwój. Dlatego kiedy dowiaduje się, że znalazł się sponsor, który zapewni fundusze na jej projekt, nie posiada się ze szczęścia. 

Colton Donavan to biznesmen i rajdowiec, który jest znanym kobieciarzem. Nie potrzebuje zobowiązań, które są dla niego barierą w życiu. Kobiety wystarczą mu na jedną noc. Jednak każda z porzuconych przez niego kobiet ma nadzieję na to, że gorący rajdowiec znów zaprosi je w swoje ramiona i zdoła usidlić.

Bal charytatywny na rzecz organizacji Rylee zmieni życie obydwojga. Kiedy kobieta zatrzaskuje się w schowku, to przystojny Colton wybawia ją z opresji. Jednak aby uspokoić rozhisteryzowaną kobietę zaczyna ją całować. 
Parę zaczyna ciągnąć do siebie, ale Rylee przecież nie może pozwolić sobie na lekkomyślność. Jednak Colton jest nauczony, że zawsze dostaje, to czego chce, a w tej chwili pragnie brunetki o kręconych włosach i ciętym języku. 
Z wahań kobiety wybawia ją przyjaciółka, która radzi jej, aby skorzystała z okazji odnalezienia w sobie ''wewnętrznej dziwki''. 
Coś co miało być przygodnym romansem, zamienia ich dotąd podporządkowany regułom świat. 

Przyznam, że nie ma w tej historii czegoś, czego nie było w podobnych książkach. Jednak przeczytałam całą trylogię i mogę stwierdzić, że jest elektryzująca. Wciąga od pierwszych stron i z cudem idzie się oderwać.
Fabuła jest podobna jak do większości erotyków. Ona piękna, niezależna i twardo stąpająca po ziemi. On bogaty, pewny siebie i charyzmatyczny, który zawsze dostaje to co chce. Obydwoje mają za sobą trudne doświadczenia.

No cóż, Coltona nie da się nie lubić! Mroczny, zbyt pewny siebie i arogancki, ale pod tą powierzchownością kryje się coś o wiele więcej. Rylee polubiłam za jej upartość oraz za zdecydowanie i nie dawanie sobie w kaszę dmuchać. Podczas kłótni nie rzuca talerzami i nie ucieka z domu z krzykiem tylko przeczekuje. Za to ma u mnie wielkiego plusa, bo chociaż jedna książkowa kobieta nie pokazuje nas w świetle rozhisteryzowanych bab. 
Pomiędzy parą skrzy namiętnością i nawet jeśli obydwoje siebie krzywdzą, to przyciąganie jest silniejsze.

Pomimo, że ''Driven'' to erotyk, to sceny łóżkowe nie zdominowały tej książki. Autorka skupiła się na przyszłości, uczuciach, czy normalnym życiu bohaterów. Pokazała nam jak nasze wcześniejsze życia odbija się na tym teraźniejszym i, że sami nie poradzimy sobie z demonami.

''Driven. Namiętność silniejsza niż ból'' to erotyk pełen namiętności. Historia podsycana cierpieniem i niepewnością. Wciąga od pierwszej strony i dostarcza wielu emocji. 
Pomimo swojej przewidywalności uwielbiam tę książkę! Za jej humor, za głównych bohaterów i za ten dreszczyk, który powinien posiadać dobry erotyk.
Przyznam, że nie spodziewałam się takiego zakończenia jakie dała w pierwszej części K. Bromberg! 

Za egzemplarz, dziękuje wydawnictwu:


czwartek, 27 kwietnia 2017

Magdalena Trubowicz ''Drugie życie Matyldy''


Wydawnictwo: Videograf
Data wydania: 27 lipca 2016 rok
Liczba stron: 224
Moja ocena: 7,5/10

Matylda i Tymoteusz poznali się przypadkowo. Ona pracowała jako kelnerka w firmie cateringowej, a on wspinał się po szczeblach kariery. Piękna i zmysłowa kobieta, od razu wpadła mężczyźnie w oko. Tymoteusz długo się o nią starał, aż w końcu udało mu się zdobyć serce ukochanej kobiety. Żyli sielankowo do czasu. Zostali małżeństwem, zaczęło się prawdziwe życie. Ambitny mężczyzna skupiał się na pracy, zapominając o żonie. Matylda była coraz bardziej samotna i rozgoryczona postępowaniem swojego męża. Czuła, że coraz bardziej oddalają się od siebie. Czuła się tak samotna, że tylko druga istota potrafiła zapełnić jątrzącą się ranę. Matylda zapragnęła dziecka, lecz jej mąż miał inne plany. Kobieta w tajemnicy przez nim odstawiła tabletki antykoncepcyjne i ku jej szczęściu zaszła w ciąże. Jednak Tymoteusz na początku nie był zachwycony. Dopiero kiedy życie jego syna było zagrożone zrozumiał, ile mógł stracić. Po narodzinach Oskara mężczyzna się zmienił, ale nie na długo. Tymoteusz szybko wrócił pracy ignorując już nie tylko żonę, lecz również syna. Matylda robiła wszystko, aby Oskar nie odczuł braku ojca i nadal ufał, że on o nim myśli. 
Jednak czara goryczy się przepełnia kiedy kobieta dowiaduje się, że jej mąż zostanie przeniesiony zagranicę. Zdesperowana kobieta chcąc ratować małżeństwo posuwa się do manipulacji w wyniku, której przeprowadzą się ze stolicy na wieś, a Tymoteuszowi zostaje szansa awansu. 
Kobieta wraz z rodziną rozpoczyna nowe życie, w nowym domu. Znajduje nową pracę. Matylda wierzy, że teraz wszystko będzie dobrze. Jednak jej iluzja pęka, a ona musi zmierzyć się bolesną przyszłością i zemstą skierowaną w jej stronę. 
Czy Matyldzie uda się stworzyć życie na kłamstwie?

''Drugie życie Matyldy'' to emocjonalna historia. Od pierwszej strony smutna, nostalgiczna. Im dalej poznajemy życie bohaterki tym bardziej jest przejmująca. 
Czasem nie rozumiem ludzi. Gonią za pieniędzmi nie patrząc na to, że tracą coś o wiele cenniejszego. Rodzina, miłość, ludzie, którzy są przy Tobie na dobre i na złe, to jest najważniejsze. Tymoteusz goniąc za pieniędzmi stracił również siebie. Stał się chciwy, chamski i zawistny. Nie poświęcał czasu Oskarowi, który potrzebował ojca, a nie tylko wyobrażenia o nim.
Do Matyldy mam mieszane uczucia, ale jestem w stanie ją zrozumieć. Robiła wszystko nie z myślą o sobie, lecz z myślą o synu. Czy wyszło jej to na dobre? Musicie przekonać się sami. 
''Drugie życie Matyldy'' to jedna z niewielu polskich książek o których mogę powiedzieć, że o dziwo podobała mi się. Bolesna, przejmująca i okraszona cierpieniem. O życiu, które nie powinno być puste, a było. To historia o bolesnej przyszłości, z którą trzeba się zmierzyć. O niesamowitej miłości matki do dziecka. Na koniec pozostawię Wam cytat, który skojarzył mi się z życiem Matyldy. Ja polecam tę książkę! 


"- Na pustyni jest się trochę samotnym. - Równie samotnym jest się wśród ludzi."

Za egzemplarz dziękuję, wydawnictwu: 



środa, 26 kwietnia 2017

PREMIEROWO Adrian Grzegorzewski ''Czas burzy''


Cykl: Czas tęsknoty (tom 2)
Wydawnictwo: Między Słowami
Data premiery: 26 kwietnia 2017 rok
Liczba stron: 416

Marta Marciniszyn powraca do rodzinnej wsi, aby odnaleźć swoją matkę. Jednak nie zastaje jej na miejscu. Dom który niegdyś tryskał życiem i miłością również znikł. Stał się dla niej obcym miejscem, które zostało zamienione na ukraińską szkołę.
Dziewczyna kierowana samotnością przychodzi do prawosławnego kościelnego, Witalijego. Mężczyzna wygląda jak wrak człowieka, gdyż jego rodacy zamordowali mu żonę i dwóch synów.
Marta i Witalij łączą własne siły. Marta postanawia odnaleźć swoją przyjaciółkę, a Witalij pomścić śmierć swoich bliskich.


Piotr i Swieta to kochankowie, których miłość przyniosła zagładę dla wielu ludzi. Na długi czas rozdziela ich wojna. Jednak w 1944 roku ich ścieżki znów splatają się ze sobą. Mają jednak przeszkody do ominięcia. Na ich drodze stoi nie tylko wojenny chaos, lecz również piękna Niemka, Erika. Kobieta za cel ustawiła sobie zdobycie Piotra.


Wkrótce do Polski wkracza Armia Czerwona. Polacy szykują się do powstania, by zdobyć niepodległość.


Czy zemsta jest dobrym rozwiązaniem na ból w sercu? Czy Marta odnajdzie swoją przyjaciółkę? Czy miłość Swiety i Piotra przetrwa?


To niesamowite ile ludzkich istnień zostało straconych, abyśmy my mogli żyć w wolnym kraju. Ile ludzi walczyło o to, abyśmy nie musieli żyć w strachu w obawie przed własnych życiem i życiem bliskich nas osób. Nie czytałam poprzedniej części, więc nie za bardzo mam wgląd w poprzednie perypetie głównych bohaterów.
Adrian Grzegorzewski w swej książce ukazuje nam krwawe i bezlitosne czasy, które nastały dla naszych rodaków. Śmierć czaiła się na każdym rogu, niewiadome było komu można ufać. Jednak pomimo tego ludzie kochali się, zawierali przyjaźnie i byli wobec siebie lojalni. Często musieli podejmować decyzje wbrew swojemu sumieniu, niekiedy byli na granicy, która mogła zniszczyć również ich. Bo wojna człowieka wyniszcza i zmienia. Sprawia, że albo zostaje w nich pustka, albo zło którego byli świadkiem.
''Czas burzy'' to bardzo sprawnie poprowadzona powieść, która wraz z fikcją i historią idealnie się dopełniają. Lekkie pióro autora sprawia, że książka nie męczy. Autor nie bombarduje nas datami, co moim zdaniem jest wielkim plusem. Pokazuje nam jakie relacje panowały pomiędzy ukraińcami, niemcami i polakami. O tym jakich bezdusznych rzeczy się dopuszczali również na maleńkich dzieciach.
‘’Czas burzy’’ to niezwykle przejmująca powieść o ludziach, którzy walczyli każdego dnia. O siebie, o swoje rodziny i o cały kraj. O tym, że los nie zawsze jest sprawiedliwy, że zemsta nie przynosi ukojenia, a śmierć, to niekiedy wybawienie. To historia o sile przyjaźni, miłości i lojalności, które nie zatarły się w tak okrutnych czasach. O tym, że nawet w obliczu terroru można odnaleźć szczęście.


Jeśli macie babcie, które mogą opowiedzieć o tych czasach doceńcie to. Bo to nie tylko historie pełne śmierci, ale również o narodzie, który potrafił zjednoczyć siły i zwyciężyć pomimo tego, że było to niemożliwe.

'' (...) Wojna zmienia świat w jakąś odrażającą karykaturę, tak jak krzywe zwierciadło zniekształca przeglądającą się w nim twarz. ''

'' (...) Takie czasy teraz są, że tracimy wszystko, co kochamy, po to, żeby żyć w wolnym kraju, tylko już bez bliskich, bez tych, których kochamy... ''

'' Zło musi być na świecie, żeby człowiek zgodnie z wolną wolą wybrał dobro. Dobro musi mieć alternatywę, żeby było wybieralne. To człowiek decyduje o tym, czy chce podążać ścieżką dobra. Musi zatem odrzucić zło. Musi być mądry. Nie wystarcza wiedzieć, co jest złe, a co dobre Wiedza, to nie mądrość. Różnica między nimi jest wielka. Wiedza to świadomość, że kalafior jest kwiatem. Mądrość, to nie oświadczać się z kalafiorem w ręku Człowiek w swej mądrości musi wybrać dobro.(..) – Bóg dopuszcza więc zło, ale wcale się z niego nie cieszy – kontynuował Jezierski.– To czemu nic nie robi?– Ależ robi. Posyła do walki ze złem swego najlepszego rycerza. Posłał ciebie. ''

Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu: 

poniedziałek, 24 kwietnia 2017

PRZEDPREMIEROWO Katharine McGEE ''Tysiąc pięter''


Oryginalny tytuł: The Thousandth Floor
Wydawnictwo: Moondrive
Data premiery: 26 kwietnia 2017 rok
Moja ocena: 7,5/10


Wyobraź sobie 2118 rok. Manhatan, który jest sercem Nowego Jorku. Zamknij oczy i przywołaj sobie obraz Wieży, która jest największym budynkiem świata. Jest tam wszystko czego można oczekiwać od życia. Im bardziej jesteś bogaty, tym mieszkasz wyżej. Prowadzisz luksusowe życie wśród rozwiniętej technologii. Jednak jest jedno ale. Od problemów i ludzkich usterek nigdy nie uciekniesz.

Avery mieszka na najwyższym piętrze w wieży, które jako jedyne posiada dwupoziomowy hol. Jej rodzice pragnąc mieć idealną córkę, która będzie ich przeciwieństwem zaprojektowali ją genetycznie. I owszem Avery taka jest. Opalona, długonoga blondynka, bez ani jednej skazy na ciele.
Jednak dziewczyna nienawidzi w sobie tej doskonałości, a komplementy o tym jaka jest piękna często ją drażnią. I chociaż zdawać by się mogło, że Avery ma wszystko, to brak jej uwagi rodziców. Skrywa przed nimi również pewien sekret: kocha się w swoim przebranym bracie. Ta miłość jest zakazana i niedopuszczalna, ale jest o wiele silniejsza od rozsądku. Dziewczyna będzie miała o tyle trudniej, gdyż Atlas wraca do domu po kilku miesiącach nieobecności.

Przyjaciółką Avery jest Leda. Jej rodzice kilka lat temu przeprowadzili z Danville do Nowego Jorgu, a dzięki zdobytym osiągnięciom mogli zamieszkać na wyższym poziomie wieży. Dziewczyna za sprawą pewnej osoby wpadła w uzależnienie od narkotyków, które skutkuje tym, że rodzice wysyłają ją do klinki odwykowej. 
Dziewczyna w końcu wraca do Wieży. Avery mówi, że była u krewnych. Dziewczyna boi się, że jeśli wyzna prawdę swojej przyjaciółce ta jej nie zrozumie.
Chociaż zdawać by się mogło, że Leda kocha swoją przyjaciółkę i jej jej lojalna, to ich przyjaźń zostanie wystawiona na ciężko próbę, gdyż dziewczyna po przyjeździe Atlasa zmieni się na gorsze.

Eris przyjaźni się z Avery i Ledą. Ona również mieszka na wyższych piętrach Wieży. Ma wszystko czego dusza zabraknie, oraz miłość swoich rodziców. Jednak kiedy dziewczyna pławiąc się w luksusach myślI, że ma wspaniałe życie nie spodziewa się prawdy jakiej usłyszy. Nie jest córką swojego ojca. Dziewczyna ma żal do swojej mamy, że ukrywała przed nią prawdę. Wszystko co znała dziewczyna legło w gruzach, a ona wraz z matką wyprowadza na jedno z najniższych pięter. 



Rylin mieszka na najniższym z pięter Wieży. Po śmierci swojej mamy zajęła się młodszą siostrą Chrissy. Obie ledwo wiążą koniec z końcem. Chrissy się uczy, a Rylin zarabia niewiele. Zalegają z czynszem, oraz z długiem który powstał w wyniku pobytu ich mamy w szpitalu. Rylin dostaje wkrótce zlecenie na wyższym piętrze Wieży. Ma posprzątać po imprezie bogatych dzieciaków. To tam poznaje Corda w którym się zakochuje. Jednak dziewczyna skrywa przed nim dwie tajemnice. Boi się, że kiedy wyjdą na jaw straci osobę, która wniosła w jej życie szczęście. 

Autorka pokazuje nam świat, który jest tylko dla wybranych. Osoby z niższych pięter muszą codziennie walczyć o przetrwanie gdyż coraz trudniej o pracę w świecie gdzie ludzi zastąpiono maszynami. 
Mogłoby się zdawać, że świat rozpieszczonych, bogatych dzieciaków jest idealny, to i oni borykają się z problemami. 
Avery kocha kogoś kogo nie powinna i dowiaduje się, że ma konkurentkę. Eris odkrywa prawdę o sobie, a Leda musi zmierzyć się ze swoimi demonami. Do tego jest ktoś kto zna wszystkie tajemnice dziewczyn. 
Świat się zmienił, poszedł do przodu, ale ludzie wciąż są tacy sami. Narkotyki, imprezy, igranie z prawem to świat bohaterów książki.
Nie polubiłam się z bogatą elitą. Rozpieszczeni, zapatrzeni w siebie i w swoje potrzeby. Myślałam, że z czasem się zmienią, zrozumieją swoje błędy, ale nie. Najbardziej jednak denerwowała mnie Leda, który moim zdaniem miała obsesję nie tylko na punkcie narkotyków. Avery, to oddana przyjaciółka, ale jednak też coś mi nie pasowało w jej postaci. Eris z kolei, to najbardziej rozpieszczona dziewucha i nawet po zejściu na dół Wieży nie zmieniła się. 
Moją ulubioną postacią jest Rylin, która według mnie jako jedyna przeszła metamorfozę. Jej najbardziej dopingowałam.


''Tysiąc pięter'' zaczyna swój początek końcem. Z Wieży spada dziewczyna. Jest pierwszą osobą, która na niej zginęła. Popełniła samobójstwo, czy ktoś brał w tym udział? Czytelnik pragnie poznać odpowiedzi na te pytania co sprawia, że książka zaciekawia od pierwszej strony. Historia zawarta w tej książce, to nie tylko cukierkowo bajkowy świat bogaczy. To świat pełen problemów i odpowiedzialności. Tajemnicza powieść od pierwszej strony, a wciągająca przez kolejne. W sam raz na odpoczynek po czymś cięższym. I nawet jeśli wybory głównych bohaterów drażnią, to warto po nią sięgnąć. Ja z przyjemnością przeczytam dalsze losy mieszkańców Wieży. 

Za egzemplarz, dziękuję wydawnictwu:


sobota, 22 kwietnia 2017

Lisa Aldin ''Kumpelka''


Oryginalny tytuł: One of The Guys
Wydawnictwo: Akapit Press
Data wydania: 14 października 2016 rok 
Liczba stron: 320
Moja ocena: 8/10

Buła, Wodnik, Lanser i Kowboj od kilku lat tworzą zgraną paczkę. Przyjaźnią się od podstawówki, kiedy to nad jeziorem Champlain ujrzeli monstrum z głębin. Od tej pory często urządzali obławy na Jezioraka - tak nazwali potwora. Towarzyszyło im dużo śmiechu i jeszcze więcej śmieciowego jedzenia. 
Wszyscy są już w ostatniej klasie liceum, przygotowują się do matur. Toni, na którą mówią Buła, przeczuwa, że wkrótce ich życie się zmieni co odbije się na ich przyjaźni.
Wracając z ostatniej obławy, dziewczyna chcąc na dłużej zatrzymać kumpli wpada na szalony pomysł, który jest fatalny w skutkach. Mama Toni wysyła ją do żeńskiego liceum przez co przyjaciele jeszcze bardziej się od niej odsuwają, oprócz Wodnika. 
Dziewczyna, która jest chłopczycą nie najlepiej się czuje w nowej szkole. Nowe miejsce pełne dziewcząt ją oszałamia. Jednak poznaje Elizabeth, która wkrótce zostaje jej pierwszą przyjaciółką. Buła wraz z nią wpada na kolejny pomysł, aby móc scalić swoją ferajnę. Zakładają firmę wypożyczającą facetów. Wciągają w to Wodnika, Lansera i Kowboja. Jednak ten pomysł zaczyna się powoli sypać. 

Czy Toni uda się przyzwyczaić do nowej szkoły? Czy uda jej się znów scalić przyjaciół?

''Kumpelka'' często przewijała mi się na różnych książkowych profilach. Sama okładka przyciąga oko, przez co tej książki nie da się nie pamiętać! I kiedy już miałam ją w swoich łapkach, to nadal nie byłam przekonana co jej treści. Jednak nie żałuję, że po nią sięgnęłam. Ta historia jest niesamowicie ciepła, zabawna i niekiedy gorzka. Co najważniejsze mogę ją z czystym sumieniem polecić młodszym nastolatkom. Nie ma w niej przekleństw, czy innych wyrażeń. Pokazuje jak silna potrafi być przyjaźń i że niekiedy zmiany wystawiają ją na próbę. 
To książka nie tyle co o dojrzewaniu, bo jednak siedemnastolatkowie już swój rozum mają. Wszyscy bohaterowie stoją przed swoimi pierwszymi dorosłymi decyzjami jak na przykład wybór uczelni, na której będą studiować. Muszą się zmierzyć z tym, co nieuniknione.
Nie sposób nie polubić bohaterów, chociaż pierwsze skrzypce mają u mnie Toni i Wodnik. Uwielbiam ich! 
Fajnie było obserwować jak Buła z chłopczycy zamieniała się powoli w dziewczynę. Ha! Tak była dziewczyną, jednak chodzi mi o to, że pierwszy raz odkrywała w sobie kobiecość. Muszę dodać, że ogromnym dla mnie plusem było to, że bohaterka była dojrzała jak na swój wiek, czego chyba nie mogę powiedzieć o jej przyjaciółce. Elizabeth była urocza, ale moim zdaniem to taka urocza trzpiotka. Wodnik też wydawał się dość interesującą postacią. Troskliwy i bezkonfliktowy. Reszta postaci była słabo ukazana więc nie wiem za bardzo jakie mam o nich zdanie. 

''Kumpelka'' to ciepła powieść, która wciąga i oczarowuje od pierwszej strony. O sile przyjaźni, odkrywaniu siebie i o pierwszych miłościach. I chociaż nie nosi w sobie głębokiego przekazu, to warto po nią sięgnąć. Dla odprężenia, aby zanurzyć się w każdej stronie. Przyjemna i lekka lektura nie tylko dla młodszych nastolatek. 

Za egzemplarz dziękuję, wydawnictwu:

piątek, 21 kwietnia 2017

Zapowiedzi książkowe. Maj 2017 rok


Kochani to już drugi post z zapowiedziami na moim blogu. Obawiam się, że maj jest mniej łaskawszy od kwietnia. Już mam zamówione trzy książki przedpremierowo, a moje oczy co chwila znajdują kolejne czytelnicze kąski. 



Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data premiery: 09. 05. 2017 rok


Kontynuacja dotychczasowych powieści Tanyi Valko. Ulubieni bohaterowie powracają: Dorota, jej dwie córki − Marysia i Daria − oraz ich mężowie: Hamid Binladen, bojownik ze światowym terroryzmem, główny antagonista fundamentalisty dżihadiego Johna, życiowego partnera Darii. Tym razem śledzimy losy dwóch arabskich mężów, ludzi diametralnie różnych, których pokochały pół-Arabki. Nie będzie już wątpliwości, kto jest zły, a kto dobry. 
Jak radzą sobie europejskie kobiety w świecie ogarniętym krwawą wojną? Jak wygląda codzienność kalifatu, który powstał na terenach Syrii i Iraku? Jakie jest miejsce kobiety w Państwie Islamskim – czy wszystkie są uciemiężone i pokrzywdzone, czy może niektóre popierają okrutny porządek, narzucony przez szalonych fundamentalistów? Czy Darii uda się uciec z piekła na ziemi? Czy dżihadi John, morderca i sadysta, a zarazem człowiek wybitnie inteligentny, ma jeszcze szansę zejść z przestępczej ścieżki? Czy Marysia i Hamid znów wyruszą na poszukiwania krewniaczki? I co na to wszystko Dorota? Dokąd zmierza nasz świat i czy to już jego koniec czy dopiero początek przemian?




Jedna z moich ulubionych autorek i ta książka koniecznie musiała pojawić się w moim koszyku. To jest mój książkowy must have! 

Wydawnictwo: Otwarte
Data premiery: 10. 05. 2017 rok

Niewypowiedziane pragnienia, bolesna przeszłość i głęboko skrywane grzechy są dla Owena największą inspiracją. Utalentowany malarz kolekcjonuje anonimowe wyznania i przenosi je na płótno, zamieniając słowa w obrazy, w których ukrywa też własne tajemnice. Auburn pojawia się w jego galerii akurat wtedy, gdy Owen szuka asystentki. Dziewczyna od kilku lat walczy o odzyskanie normalnego życia i desperacko potrzebuje pieniędzy. Zakochanie się w przystojnym malarzu nie jest częścią jej planu, ale przekorne przeznaczenie stawia na swoim. Wydaje się, że Owen jest dla niej szansą na znalezienie ukojenia i wsparcia, a ona dla niego natchnieniem i nowym kolorem w autoportrecie. Wzajemne uczucie dodaje życiu barw, jednak tajemnice zaczynają tworzyć rysy na ich związku. Auburn odkrywa, że przeszłość ukochanego może odebrać jej to, co dla niej najważniejsze. Głos serca podpowiada jednak, że miłość wymaga największych poświęceń. 
Nikt nie potrafi posługiwać się paletą uczuć tak jak Colleen Hoover, gdy tworzy zupełnie nowy obraz miłości. Użytkownicy portalu Goodreads uznali powieść "Confess" za najlepszy romans 2015 roku.


Kiedy zobaczyłam pierwszy raz zapowiedź tej książki, patrzyłam na niej z ukosa. No i ta okładka wydawała mi się mało zachęcająca. Jednak opis skradł moje serce. 

Wydawnictwo: Burda
Data premiery: 10. 05. 2017 rok 


Pierwsza pełnowymiarowa powieść bestsellerowej autorki Alexy Riley – o tym, co się dzieje, gdy nadopiekuńczy i władczy mężczyzna spotyka kobietę swoich marzeń i dostaje na jej punkcie obsesji. Cóż, w prawdziwym życiu taki scenariusz mógłby dać początek toksycznemu związkowi, ale wygląda na to, że autorka wie, co robi, kreując bohatera, którego sama określa: "Our most obsessed hero ever"!"Nigdy nie zapomnę tego, jak wyglądała, tak bardzo pewna siebie. Obserwowałem ją z daleka. Wtedy jeszcze nie była na mnie gotowa. Nie zbliżałem się do niej ani jej nie niepokoiłem, ale przez cały czas miałem ją na oku. Mallory Sullivan jest gotowa na to, aby rozpocząć nowe życie. Po ukończeniu ze świetnym wynikiem studiów udało jej się trafić na najbardziej pożądany staż w Stanach Zjednoczonych. Dzięki ciężkiej pracy i determinacji osiągnęła to, o czym w czasach, kiedy wychowywała się w rodzinie zastępczej, mogła tylko pomarzyć. Od samego początku wiedziałem, że ta dziewczyna stanie się moim osiągnięciem, dlatego w dniu, w którym pozwoliłem jej odejść, wyznaczyłem dla niej ścieżkę. Ścieżkę wiodącą do mnie. "Mallory nie spodziewała się, że ukoronowaniem tych marzeń stanie się Oz. Czasami jednak to przeznaczenie wybiera, w kim się zakochujesz. Kto sprawia, że tracisz nad sobą kontrolę. Kto obejmuje w posiadanie twoją duszę. A potem dociera do ciebie, że to wcale nie było przeznaczenie...


Wydawnictwo: IUVI
Data premiery: 10. 05. 2017 rok 

"Lato Eden", pełna napięcia i emocji opowieść o przyjaźni, stracie, zdradzie i odkrywaniu własnej tożsamości, porusza do głębi i nie pozwala o sobie zapomnieć. 
Ten dzień zaczął się normalnie. Wstałam, zrobiłam sobie kreski eyelinerem, naciągnęłam rękawy na tatuaże i poszłam do szkoły. Brzmi znajomo?Wkrótce jednak okazało się, że to nie będzie zwykły dzień... Nieśmiała gotka Jess i śliczna, uwielbiana przez wszystkich Eden są niemal nierozłączne. Wiedzą o sobie wszystko. Nagle Eden znika, a Jess wie, że musi ją odnaleźć. Postanawia poszukać wskazówek, idąc śladami spędzonego wspólnie lata, podczas którego wiele się w życiu przyjaciółek zmieniło. Ta wycieczka w przeszłość zmusza Jess do przyjrzenia się z bliska wielu tajemnicom: sekretom, które Eden ukrywała przed nią, ale też sprawom, które sama zataiła przed Eden. Do Jess dociera, że chyba jednak nie znają się tak dobrze, jak jej się wydawało... 
Przed Jess coraz więcej znaków zapytania, a zegar tyka – prawdopodobieństwo odnalezienia Eden żywej spada z minuty na minutę. Czy zdąży na czas?


Co by nie było ja kocham Philippe Gregory. Za każdym razem wciąga mnie i uzależnia. Do jej książek mogę wracać po kilka razy, a i tak za każdym razem mam wrażenie, że czytam po raz pierwszy. 

Wydawnictwo: Książnica
Data premiery: 10. 05. 2017 rok


Kobiety z dynastii Tudorów w walce o mężczyzn i władzę. Trzy kobiety na dworze Tudorów łączy silna rodzinna więź. Gdy jednak każda z nich włoży na głowę koronę, nie zawahają się zadać rywalkom zdradzieckich ciosów. Początek XVI wieku w Anglii. Król Henryk VII Tudor poprzez sojusze i małżeństwa dzieci próbuje umocnić swoją władzę. Jego starsza córka Małgorzata wkrótce zostanie królową Szkocji, młodsza - Maria poślubi króla Francji Ludwika XII, a następca tronu pojmie za żonę infantkę hiszpańską Katarzynę Aragońską. Trzy młode kobiety na dworze Tudorów związane rodzinnymi powinnościami zaczynają rywalizować i w końcu zwracają się przeciwko sobie. W miarę doświadczanych zdrad, niebezpieczeństw i namiętności odkrywają, że w ich trudnym życiu jedynym pewnikiem jest wyjątkowa więź między nimi, silniejsza od tej, która połączyła je z mężczyznami. Powieść zanurzona tyleż w historii co w rodzinnych intrygach. Philippa Gregory po mistrzowsku wydobywa kobiece postaci z historycznego drugiego planu, aby umieścić je w samym centrum wydarzeń – "Booklist"



 

Wydawnictwo: SQN
Data premiery: 10. 05. 2017 rok


Życie Merika nie jest łatwe. Niedawno stracił najlepszego przyjaciela, a do tego właśnie spłonął mu okręt. Za wszystkim stoi jego siostra Vivia, która chce się pozbyć młodego księcia i zasiąść na tronie. Na domiar złego Czaroziemie właśnie stają w obliczu wojny. Świat znany Merikowi bezpowrotnie odchodzi w przeszłość. 
Safi i Iseult wpadły w nie mniejsze kłopoty. Znowu zostały rozdzielone i nie wiadomo, czy jeszcze kiedykolwiek się spotkają. Safi towarzyszy cesarzowej, a po piętach depczą im piekielni bardowie. Każdy chce mieć potężną prawdodziejkę po swojej stronie, bowiem jej moc może zdecydować o powodzeniu w rozgrywkach politycznych. Z kolei Iseult po raz kolejny musi się zmierzyć z okrutnym krwiodziejem. A może powinna mu zaufać?


Wydawnictwo: Filia
Data premiery: 17. 05. 2017 rok

Wyobraź sobie, że otrzymujesz tysiąc małych karteczek i masz wypełnić je najpiękniejszymi momentami swojego życia... Jeden pocałunek trwa chwilę. Tysiąc pocałunków może wypełnić całe życie. Chłopak i dziewczyna. Uczucie powstałe w jednej chwili, pielęgnowane później latami. Więź, której nie był w stanie zniszczyć ani czas, ani odległość. Która miała przetrwać już do końca. A przynajmniej tak zakładali. Kiedy siedemnastoletni Rune Kristiansen wraca z rodzinnej Norwegii do sennego miasteczka Blossom Grove w stanie Georgia, gdzie jako dziecko zaprzyjaźnił się z Poppy Litchfield, myśli tylko o jednym. Dlaczego dziewczyna, która była drugą połową jego duszy i przyrzekła wiernie czekać na jego powrót, odcięła się od niego bez słowa wyjaśnienia?Serce Rune'a zostało złamane, gdy dwa lata temu Poppy przestała się do niego odzywać. Jednak, gdy chłopakowi przyjdzie odkryć prawdę, jego serce rozpadnie się na nowo. 
Uwielbiam wszelką fantastykę, a ta wymieszana z legendami jest dla mnie jeszcze bardziej ciekawsza! Na pewno ją będę miała prędzej, czy później. 

Wydawnictwo: Otwarte
Data premiery: 24. 05.2017 rok


Pierwszy tom "Trylogii arturiańskiej". "Zimowy monarcha" Bernarda Cornwella mistrzowsko łączy klasyczną legendę i opowieść o nieustraszonym Arturze z emocjonującą historią walk o władzę rozgrywających się w tajemniczych, mrocznych czasach. Gdy król Brytanii Uther żegna się z życiem, państwo ogarnia anarchia i nastaje niebezpieczny czas wewnętrznych podziałów. Armie saskie szykują się do najazdu na pogrążającą się w chaosie Brytanię. Tylko Artur może powstrzymać saksońską furię i zapobiec upadkowi kraju. Jego dłoń dzierży wyjątkowy miecz – Excalibur, dar od czarownika Merlina, ale jego waleczne serce przepełnia miłość do Ginewry piękniejszej od wszystkich kwiatów. Czy przeznaczeniem Artura będzie zwycięstwo?



Uwielbiam Kim Holden! Tym razem również i jej nie może zabraknąć na mojej półce.

Wydawnictwo: Filia
Data premiery: 24. 05. 2017 rok


 Franco Genovese jest perkusistą w światowej sławy amerykańskim zespole Rook. Chłopak ma wszystko. Zabójczy uśmiech, tatuaże, talent, ostry dowcip. A przy tym wszystkim serce ze złota. Wiedzie dobre, stabilne, nieskomplikowane życie. Jednak wieczór spędzony w niepozornym barze w Los Angeles wszystko to zmienia. Do jego świata wkracza Gemma Hendricks. Pochodząca z północnej Anglii, odnosząca sukcesy młoda pani architekt. Właścicielka uroczego uśmiechu, ciętego języka i nad wyraz ufnego serca. Natychmiast coś ich do siebie przyciąga. Gemma i Franco z miejsca się zaprzyjaźniają. Ich znajomość nie potrwa długo, ponieważ kiedy za kilka dni wrócą do domów, rozdzielą ich tysiące kilometrów. A może coś się zmieni?Gemma ma pewne bliskie sercu marzenie. Gdy Franco postanowi pomóc dziewczynie w spełnieniu go, wszystko może wywrócić się do góry nogami. Czy ich przyjaźń będzie miała szansę przerodzić się w miłość? A może wszystko pójdzie w zapomnienie?              

A Wy na co w kolejnym miesiącu polujecie? Pozdrawiam!  
                   


czwartek, 20 kwietnia 2017

Jay Asher ''13 powodów''

Oryginalny tytuł: Thirteen Reasons Why
Wydawnictwo: Rebis
Data wydania: 28 marca 2017 rok
Liczba stron: 272
Moja ocena: 7,5/10
Pewnego dnia Clay Jensen na progu swojego domu odnajduje tajemniczą paczkę. Jest zaadresowana do niego, jednak brak na niej nadawcy. W domu po otwarciu ukazuje mu się siedem kaset magnetofonowych, które są kolejno ponumerowane według kolejności ich odtwarzania. Każda z nich ma nagrane dwie strony, które również są oznaczone. Siedem kaset, trzynaście stron. Kiedy Clay wkłada pierwszą kasetę do magnetofonu z odtwarzacza wyłania się głos Hannah. Dziewczyny, która kilka tygodni wcześniej popełniła samobójstwo.

Dziewczyna ustala dwie reguły: słuchaj i przekaż taśmy dalej tej osobie, która następuje tobie. 
Jeśli tego nie zrobią, osoba której dziewczynie zaufała upubliczni te taśmy odkrywając wszystkim tajemnicę osób, które na nich występują.
Dziewczyna robi to, aby tym razem ktoś jej wysłuchał nie lekceważąc kolejny raz. 
Clay wypożycza od znajomego przenośny odtwarzacz i wraz z mapką Hannah, którą wcześniej znalazł w szkolnej szafce podąża po miejscach, które odwiedziła dziewczyna.

Jesteście ciekawi trzynastu powodów przez które Hannah zakończyła swoje życie? Musicie sami się przekonać, bo nie mogę Wam wiele zdradzić. 

Jeśli chodzi o powody dla których Hannah, to zrobiła wydają się błahe. Jednak, to one były siłą napędową. Wiecie jak to jest? Z małej rzeczy robi się większa. Tak było i z tym. Te sytuacje i ludzie, którzy byli ich udziałem rozpoczęli lawinę. Ludzie nie zdają sobie sprawy, że ich decyzje, głupie żarty mają swoje konsekwencje. Osoby które wymieniła na taśmie, to te które rozpoczęły plotki, odwróciły się od niej wierząc im i nie pomogły jej kiedy było widać, że bardzo potrzebuje pomocy. To do nich skierowała swoje słowa. Do osób, które były przyczyną i uczestnikami. 
Nie będę ukrywać, że główna bohaterka mnie denerwowała, a niektóre sytuacje według mnie wyolbrzymiała. Jestem zdania, że niektórych by nie było gdyby reagowała. Ktoś Cię podgląda? Zasuń żaluzje. Dostałaś od kogoś klapsa w tyłek? Ty daj mu w pysk. Laska która wcześniej Cię olała, prosi o podwózkę na imprezę? Też ją olej. Tu muszę niestety napisać, że autor albo wziął pierwsze lepsze pomysły z brzegu, albo się po prostu nie przyłożył do nich.
Jednak nie mogę negować tego, że plotki naprawdę potrafią zniszczyć życie człowieka i go samego. Z tego też względu rozumiem sytuację Hannah i jej uczucia. Sama byłam w takiej. Wiem jak to jest, kiedy idziesz przez korytarz pełen uczniów, a każdy patrzy na Ciebie, szepcze i wytyka z palcami. Wiem jak to jest, kiedy chodzisz ze wzrokiem wbitym w podłogę mając nadzieję, że nikt Cię nie zauważy. I wiecie co? Oni zawsze zauważają, a plotki ciągną się za Tobą jak smród. Później z tych małych problemów robi się wielka góra, która w końcu Cię przygniata. Inni dają radę. Żyją dalej, funkcjonują, chociaż ledwo oddychają. A inni tak jak Hannah się poddają i odbierają sobie tlen. I wiecie co? Tak. To zaczyna się od tych błahych, wyolbrzymionych spraw. One są zaledwie zalążkiem, ale reakcja która po niej następuje, to kula śnieżna. 
Ile razy my sami wyolbrzymiamy błahe sprawy? Ile razy zrobiliśmy coś zanim pomyśleliśmy? Czy zastanawialiśmy się czy nasze czyny nie uderzą to w kogoś? Czy pomogliśmy osobie, która tej pomocy potrzebowała, czy machnęliśmy na to ręką? A może jeszcze bardziej ją dobiliśmy? 

Powieść Jay Ashera czyta się szybko. Wciąga od pierwszych stron. Bo czy pomysł nagrania swojej historii osobom, które przyczyniły się do zakończenia naszego życia nie jest ciekawy?
Jednak mam do tej powieści dużo mieszanych, sprzecznych emocji. Z jednej strony uważam te problemy za wyolbrzymione, ale z drugiej strony wiem, że właśnie takie są zazwyczaj reakcją łańcuchową. Od nich się wszystko zaczyna. I nawet jeśli główna bohaterka mnie irytowała, to jej historia bardzo uderzyła we mnie, bo przypomniała mi moje przeżycia. I o ile dałabym na początku tej książce ocenę sześć, to teraz wiem, że zasługuje na więcej. Bo przekazuje ważny przekaz i uczy nas, że to co robimy wpływa na innych. Bardzo podoba mi się, że Clay pod koniec książki przeszedł przemianę. Nauczył się, że widząc sygnały, które świadczą o tym, że dana osoba potrzebuje pomocy, nie należy tchórzyć, lecz pomóc. I mam nadzieję, że również i Wy nie będziecie bierni.
Po tę książkę powinni sięgnąć zarówno uczniowie, jak i ich rodzice. Bo oni również mają duży wkład w życie swojego dziecka. Bo i oni nie raz ignorują zmianę u swojego dziecka.
''13 powodów'' pomimo swoich wad, to wyjątkowa lektura. Uczy, zachęca do myślenia i zostawia w sercu wyrwę.
Za egzemplarz dziękuję, wydawnictwu: